Oszuści pożyczkowi żerują na jednym: presji czasu. Gdy pilnie potrzebujesz pieniędzy, łatwiej przeoczyć sygnały, które na spokojnie widać z daleka. Oto lista kontrolna – przejdź ją, zanim zostawisz komukolwiek dane.
1. Opłata przed wypłatą pożyczki
Najstarszy schemat oszustwa: "opłata przygotowawcza", "za rozpatrzenie wniosku", "ubezpieczenie transferu", "odblokowanie środków". Legalny pożyczkodawca nigdy nie każe płacić przed wypłatą – wszystkie koszty są w umowie i rozliczane z ratami. Ktoś prosi o przelew albo kod BLIK "żeby uruchomić pożyczkę"? Zakończ rozmowę.
2. "Pożyczka bez żadnego sprawdzania, dla każdego"
Od 2023 roku ocena zdolności kredytowej jest ustawowym obowiązkiem. Firma obiecująca pieniądze "bez sprawdzania, bez baz, dla każdego, od ręki" deklaruje łamanie prawa – albo (częściej) w ogóle nie zamierza niczego pożyczać, tylko zbiera dane i opłaty wstępne.
3. Nie ma jej w rejestrze KNF
Dwuminutowy test, na którym wykłada się większość oszustów: wejdź na stronę KNF i sprawdź firmę w rejestrze instytucji pożyczkowych lub rejestrze pośredników kredytowych. Sprawdź też listę ostrzeżeń publicznych KNF – jeśli firma na niej figuruje, sprawa jest jasna. Brak w rejestrach + piękna strona internetowa = najczęstsza fasada współczesnej lichwy.
4. Kontakt tylko przez komunikator albo prywatny numer
Legalna firma ma stronę z danymi spółki (KRS, NIP, adres), firmowe adresy e-mail i procedury. Oszust ma WhatsApp, Telegrama i konto na portalu ogłoszeniowym. Szczególna ostrożność przy "pożyczkach prywatnych" z ogłoszeń – to szara strefa, w której realne są i lichwiarskie warunki, i zwykłe wyłudzenie zaliczki.
